Pseudohodowle

Tak wygląda produkcja psów!
Zanim zdecydujesz się na ZAKUP pupila zastanów się
20 razy do czego się przyczyniasz!

 

 

 

RODOWÓD – A PO CO MI TO?

To najczęściej padające pytanie. Odpowiedź jest prosta: RODOWÓD NIE JEST POTRZEBNY TOBIE TYLKO PSU!
Zastanawialiście się kiedyś patrząc na męża/koleżankę/obcego na ulicy, czy aby przypadkiem nie jesteście spokrewnieni? Nie jesteście! A skąd ta pewność? Gdy człowiek przychodzi na świat dostaje METRYKĘ URODZENIA. Zamieszczone tam informacje dowodzą, że nie łączy was nic. Znacie rodziców, dziadków, możecie sprawdzić dalsze pokolenia.
Dokładnie tak samo jest w przypadku zwierząt. W rodowodzie wpisani są rodzice, co daje nam gwarancję, że nasz pupil nie pochodzi z kazirodczego stada. Rodowód daje nam również gwarancję, że pies nie ma wrodzonych wad genetycznych. RODOWÓD TO PODTRZYMANIE CZYSTOŚCI RASY!

PRAWDA JEST GORSZA NIŻ MYŚLISZ …

Zaczyna się niewinnie. Kupuje psa „rasowego” oczywiście bez papierów (bo po co MI rodowód). Dokupuje sukę. Niby z przeciwległych terenów ale nie ma pewności, że nie są ze sobą spokrewnione. 1 miot – 8 szczeniaków – załóżmy po 400 zł za sztukę – zarabia na czysto 2.800 zł. Psy nieszczepione, nieodrobaczone – po co. Przecież to koszty. Znajomy weterynarz podbija książeczki – to lepiej się sprzedaje.  Zostawia kolejną sukę. Suka dorasta, zapładnia ją jedyny w zagrodzie samiec – jej własny ojciec. Kupującym pokazuje rodziców szczeniaków. Nikt nie pyta się o to, czy nie są spokrewnieni. Nikomu nie przychodzi do głowy, że są oszukiwani. Zaślepieni rządzą posiadania pupila oraz urodą szczeniaka (małe jest piękne...) jadą do domu, nie zdając sobie sprawy z tego, że przyczynili się do produkcji następnych. „Hodofca” również szczęśliwy. Kolejny, nieopodatkowany zarobek.
Tym razem ma już 18 szczeniąt. Nie chce się bawić w detal. Woli szybki zarobek. Ten i następny. Ogłasza psy. Szuka hurtownika, który weźmie od razu cały towar, oczywiście po niższej cenie.
Przyjeżdża hurtownik. Dogadane. Za wytargowaną cenę bierze wszystkie od razu. „Hodofca zadowolony” – poszły od razu wszystkie.
Hurtownik wrzuca szczeniaki do kartonowego pudła. Jest nieczuły na ich płacz. Na to, że je boli, bo nie są odrobaczone, a robaki zjadają żywcem ich wnętrzności. Na to, że płaczą bo są chore, nieszczepione z brakiem odporności dopadły je bakterie i wirusy skazując na powolną, bolesną śmierć. Na to, że w małym pudełku zmieściły się wszystkie, jest im ciasno i z trudem mogą oddychać. Nie obchodzi go również to, są spragnione, głodne – tak niewinne…
Hurtownik siedzi w biznesie ładnych kilka lat. Wie co się sprzedaje, wie które rasy się sprzedają. Wie jak sprzedać, by zarobić. Rozwozi szczeniaki do domów – wszystkich, którzy siedzą w interesie od dawna, razem z nim. Do nieczułych, pozbawionych emocji i współczucia ludzi, dla których liczą się wyłącznie pieniądze.
W domach niedawno były szczeniaki. Ale modna rasa już się sprzedała, trzeba szybko podstawić następne. Jest suka – rodząca od dawna co cieczkę. Maszyna do robienia szczeniaków (czyt. pieniędzy) z cyckami do ziemi, niedożywiona, zmęczona, zmarnowana, nieszczęśliwa. Poprzednim razem dopadł ją pies z sąsiedztwa. Miały być rasowe, wyszły trochę inne. Ale czy udowodni to, że nie są daną rasą? Nie. Ludzie wezmą bo zobaczą matkę, uwierzą w to, co mówi „hodowca”, że ojciec jest ze Szczecina – o tu, na zdjęciu, że małe teraz są szczeniakami, ale kufa im się wydłuży a sierść przyjmie Inny kolor. Uwierzą. Zapłacą i odjadą. To, że z psa rasy, po którą rzekomo przyjechali wyrośnie zwykły kundel – co go to obchodzi. Gotówkę dali, paragonu, umowy brak. Nikt mu tego nie udowodni.  Tylko dzieci będą krzyczały, że miał być york. Cóż, tego oddadzą/wyrzucą a kupią następnego…
Suka dostaje szczeniaki, nie swoje. Ale czy kupująca rodzina będzie dopytywać się czy to jej czy nie jej? NIE! Zobaczą, zapłacą i odjadą. Nie będzie dokumentów, nikt nie będzie miał pretensji.
Nasz bohater pierwszego planu, początkujący hodowca postanawia rozkręcić interes. Ma stałego odbiorcę, może rozwinąć biznes. Nabywa kolejne rasy i rozpoczyna produkcję. Przecież to tylko psy, nie potrzebują czułości, nie potrzebują miłości. Maja rodzić i zarabiać na chleb z wodą, który codziennie dostają do jedzenia…
A my? Szczęśliwi posiadaniem słodkiego szczeniaczka, cieszymy się, że dołączył do nas nowy członek rodziny. Będzie pięknym yorkiem! Jego matka, którą widzieliśmy przy zakupie była malutka i taka śliczna.
Czas leci „członek rodziny” rośnie. Jednak łapki się wydłużają, kolor sierści staje się rudy a waga przekracza już 5 kilo! Do tego cały czas wymiotuje i ma biegunki z krwią. Kuleje, łzawią mu oczy i zaczynają pojawiać się łyse placki na skórze. Diagnoza: parwowiroza, robaczyca, dysplazja i postępująca ślepota. Koszty leczenia 5.000 zł. Pies ląduje na bruku bądź w schronisku. Nie chcemy psa chorego. Nie stać nas na jego leczenie. Za 300 zł kupimy przecież kolejnego, z którego znowu wyrośnie nie wiadomo co…
TYM SIĘ UDAŁO, ALE ILE ZAROBIŁ NA ICH CIERPIENIU CZŁOWIEK? TEGO NIE WIE NIKT….

PAMIĘTAJ! KUPUJĄC ZWIERZĘ BEZ RODOWODU ZA PRZYSŁOWIOWE 300 ZŁ - Z „DOMOWEJ HODOWLI”, Z TARGU, SPOD GUBAŁÓWKI CZY Z OGŁOSZENIA PRZYCZYNIASZ SIĘ DO CIERPIENIA SWOJEGO PUPILA ORAZ PRODUKTYWNYCH SUK, KTÓRE SKAZANE NA ŻYCIE W KLATKACH RODZĄ CO CIECZKĘ ŻYWY TOWAR!

NIE KUPUJ ZWIERZĄT Z PSEUDOHODOWLI! ZGŁASZAJ KAŻDY FAKT OTWARCIA KOLEJNEJ DO URZĘDU SKARBOWEGO! INFORMUJ FUNDACJE O ZŁYM TRAKTOWANIU ZWIERZĄT RODZĄCYCH!
OCAL – ADOPTUJ!



Przeczytaj:
http://lodz.gazeta.pl/lodz/51,35153,10910569.html?i=0
http://wyborcza.pl/ Fabryka psów
http://wiadomosci.wp.pl/Nielegalna-hodowla-rasowych-zwierzat-z-piekla-rodem
http://www.youtube.com/watch?v=08th9x85Fj4 hodowla dogow traktujaca psy paralizatorem
http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/likwidacja-pseudohodowli-pekinczykow-otwock-interwencja-pisdz/
http://www.stoppseudohodowcom.org/index.php/pseudohodowla-zlikwidowana-przez-pogotowie-i-straz-dla-zwierzat-z-trzcianki/
http://uwaga.tvn.pl/urzednicy_bezradni_w_ochronie_zwierzat
http://www.stoppseudohodowcom.org/
http://www.rasowy-rodowodowy.info/
http://www.briard.com.pl/pies_rasowy

 źródło: www.mikropsy.org

Problem pseudohodowli nie dotyczy tylko psów czy kotów.
Tak samo dramatyczną sytuację mają małe hodowlane zwierzątka.
Zaprszamy do lektury -Małych wielki problem

 

2018  Fundacja Kunedl Bury   | design by: infomaniak.net