MAX vel Szczęściarz

W nocy z 18/19.II 2018r w Bychlewie, dziewczyna o wielkim sercu, p. Maja znalazła leżącego przy drodze potrąconego psa.
Nie bacząc na koszty wezwała do niego karetkę weterynaryjną. Po kompleksowej diagnostyce okazało się że pies ma ciężkie problemy z trzema kończynami,mnogie zwyrodnienia stawów i jest skrajnie wychudzony. Zostało wszczęte leczenie, oraz poszukiwanie właściciela, który tak zaniedbał psa. Ponieważ nikt psa nie szukał p. Maja zorganizowała dla niego zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację psa.
Tymczasem do lecznicy zgłosił się właściciel, który natychmiast zabrał psa i nie chciał słyszeń o kontynuacji leczenia nawet bezpłatnego....

Jako że stan psa w jakim trafił do lecznicy wskazywał na skrajne zaniedbanie go przez właściciela, który nie przejawił chęci dalszego leczenia psa i poorawy jest stanu zdrowia nasza Fundacja postanowiła przejąc opiekę nad nim.

Z dniem 23.II.2018r staliśmy się prawnym opiekunem psa "Szczęściarza" a teraz Maxa. Odebraliśmy go właścicielom na drodze porozumienia, zrzekli się prawa do psa i przekazali go nam. Mieliśmy zapewniony dom tymczasowy, niestety nic z tego nie wypaliło, dlatego pies chwilowo przebywa w lecznicy. Ale to dla niego na chwilę obecną najlepsze rozwiązanie. Ma tam ciepło, pyszne jedzonko i wdrożone odpowiednie leczenie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Zobaczymy czy uda nam się poprawić jakość życia tego biedaka. Jeśli to prawda że Max ma 17 lat...to pozostaje nam tylko zmniejszyć jego ból jak najbardziej to możliwe i zapewnić mu spokojną i w miarę komfortową starość.

 

EDIT: 28.II.2018r.

Szukamy dla niego domu zastępczego, gdyż nie może przebywać w klinice bezterminowo. Czy ktoś z Was lub Waszych znajomych nie chciałby go przygarnąć? To piesek który mimo kiepskiej kondycji chętnie podchodzi do człowieka i jest wesoły.
Czy ktoś mógłby zaoferować temu biedakowi miejsce u siebie w domu? Potrzebuje ciepłego miejsca, na parterze bez schodów. Z psami raczej się dogaduje. Nie ma dużych wymagań. Może ktoś się zlituje nad tym biedakiem??
Z wyglądu przypomina bernardyna, ale jest zdecydowanie mniejszy.
Pokrywamy oczywiście wszelki koszty leczenia.


 

2018  Fundacja Kunedl Bury   | design by: infomaniak.net